Położna Katarzyna Korczak

Położna Katarzyna Korczak jest autorką wielu specjalistycznych artykułów na portalu Znana Położna. Kasia wyjaśnia w poniższym tekście, dlaczego zainteresowała się położnictwm i czym ono jest dla niej. Zachęcamy do lektury!

Studia położnicze ukończyłam na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i tam też obroniłam tytuł magistra położnictwa. Przeświadczenie o tym, iż był to kierunek bardziej z przypadku niż z wyboru, minęło na pierwszych szpitalnych praktykach. Wtedy właśnie odkryłam, że przypadków nie ma, a położnictwo jest moim przeznaczeniem.

 

Uwielbiam pracę z ludźmi, bo to nieustanne poszerzanie horyzontów myślowych. Praca w tym zawodzie zdecydowanie zaspokaja moje marzenie (a może nawet potrzebę psychiczną??? ….hmm...) o pomocy innym i utwierdza mnie w przekonaniu, że wystarczy często tylko jeden mały gest i serdeczne słowo, aby pomóc.

 

Według mnie w żadnej innej pracy niż w pracy położnej, nie ma takiej bliskości i intymności między ludźmi. Aby właściwie wykonywać swoją pracę położna powinna traktować swoje pacjentki jak partnerki na drodze do osiągnięcia celu. Tylko tak zdobędzie ich zaufanie i sprawi, że poczują się bezpiecznie, a to właśnie tego potrzebuje każda kobieta w swoim życiu.

 

Od 2015 roku mogę się chwalić posiadaniem tytułu nauczyciela Naturalnych Metod Rozpoznawania Płodności metodą podwójnego sprawdzania. Uważam, że każda z nas – Kobiet, powinna poznać swój organizm właśnie poprzez takie obserwacje, co zdecydowanie pozwala zrozumieć wszystkie procesy w nim zachodzące, a także odpowiednio wcześnie zareagować na wszelkie niepokojące odstepstwa od normy.

 

Obecnie w swojej pracy zawodowej mam do czynienia zarówno z kobietami w ciąży – tej fizjologicznej jak i tej powikłanej oraz z pacjentkami ze schorzeniami ginekologicznymi. Lubię, i uważam za zasadne, tłumaczyć ciężarnym mamom, co w danej chwili dzieje się w ich organizmie i dlaczego takie a nie inne objawy temu towarzyszą. Widzę, że czują się wtedy spokojniejsze i chętniej współpracują.

 

Co do cudownych Pań z oddziału ginekologicznego – aaaaaa będę zlinczowana ;) - nic na to nie poradzę, ale podoba mi się, jak mówią do mnie „siostrzyczko”. Tym, nad czym nieustannie boleję, jest brak odpowiedniego wsparcia w szpitalach dla kobiet tracących ciąże, zwłaszcza te wczesne. Nie wspominając już o wsparciu dla personelu medycznego (i nie tylko...). Niestety, uważam, że studia pod tym względem nie przygotowały mnie do radzenia sobie z takimi przypadkami. Myślę, że powoli przygotowuje mnie do tego praca... Z czasem nauczyłam się, że wystarczą zwykłe ludzkie odruchy, życzliwa rozmowa, niekiedy wytłumaczenie zaistniałej sytuacji. Ale o tym mało mówi się na studiach, gdzie jest ogrom teorii i konkretne schematy postępowania. A to zdecydowanie za mało...

 

Pacjentki często uważają, że położne i lekarze są nieczuli na ich ból i stratę, a prawda jest taka, że jesteśmy tylko ludźmi, bądź co bądź kruchymi istotami z problemami życia codziennego i aby nie dać się ponieść emocjom przybieramy postawę obronną, bo przecież tak jest łatwiej i bezpieczniej...

 

Co mogę powiedzieć obecnym studentkom i studentom położnictwa? Mimo iż czasem jest ciężko, do oczu cisną się łzy, a w głowie nie raz kłębią się myśli o zmianie kierunku – nie poddawajcie się, bo naprawdę warto. Uwierzcie w Siebie! Życie z założenia nie jest lekkie, ale Wy możecie przynieść ulgę w cierpieniu niejednej osobie, a to niezwykła satysfakcja. Gdzie widzę siebie za 5, 10, 30 lat? W cudownym, może jednak trochę bardziej „kolorowym”, świecie położnictwa...

 

Artykuły Kataarzyny Korczak na Znana Połozna.

 

Artykuły Katarzyny Korczak na O czym Szepczą Kobiety.

 

PARTNERZY

 

2017-04-30