Czy te oczka mogą kłamać? Słów kilka o ropiejących oczach maluszków

Ropa gromadząca się w okolicy oczu dziecka jest wbrew pozorom często spotykaną dolegliwością. Szacuje się, że nawet połowa dzieci w pierwszych trzech miesiącach życia miewa problemy z otworzeniem oczek po porannej pobudce. Powodów może być kilka, od zupełnie błahych, które można wyeliminować samodzielnie w domu, aż po poważniejsze, wymagające konsultacji u specjalisty. Dlatego też, mimo powszechności problemu, nie należy go od razu bagatelizować.

Mimo poważnego wybrzmienia problemu to nadal jedną z głównych przyczyn ropienia oczek maluszków pozostaje po prostu niedojrzałość ich gruczołów łzowych, które nie radzą sobie z wydzielaniem łez, w związku z czym oczka nie są odpowiednio nawilżane i oczyszczane na bieżąco.

 

Łzy, chociaż kojarzą nam się na ogół z czymś negatywnym, to w gruncie rzeczy są po prostu bezbarwnym płynem składającym się głównie z wody, chlorku sodu, białka oraz substancji o działaniu miejscowo odkażającym (lizozymn). Dzienna ilość wydzielanego płynu wynosi ok. 0,5 cm³, a jego zadaniem jest właśnie nawilżanie, odżywianie i odkażanie oczu. W takim przypadku wystarczy codzienna odpowiednia higiena oczek maluszka tzn. przemywanie ich gazikiem nasączonym przegotowaną wodą lub roztworem soli fizjologicznej (każde oczko innym gazikiem!), pamiętając o odpowiednim kierunku przemywania tj. od zewnętrznego do wewnętrznego kącika oka.

 

Gdy wydzieliny ropnej jest dość dużo, wówczas dobrze jest przepłukać ją dość obficie solą fizjologiczną, ale najpierw przede wszystkim usuń wydzielinę za pomocą miękkiego, zwilżonego wodą lub solą fizjologiczną materiału. Jeżeli nie wykorzystasz całej ampułki soli fizjologicznej, nie przechowuj jej do następnego dnia - mogą rozwinąć się w niej bakterie.

 

Łzy przepłukują i nawilżają oczy, a potem wyciekają przez maleńkie kanaliki łzowe rozpoczynające się na brzegu powiek w wewnętrznym kącie oka, wpływają do woreczka łzowego, a następnie do nosa. U niektórych noworodków i niemowląt kanaliki mogą być niedrożne, a łzy, które nie mogą swobodnie odpływać, wypełniają worek spojówkowy i wtedy maluch stale wygląda jak zapłakany. Zaleganie łez sprzyja infekcjom bakteryjnym. Dlatego wciąż załzawione oko szybko zaczyna ropieć - żółtawa wydzielina wypełnia kanaliki, skleja rzęsy i brzegi powiek.


Jeśli zauważysz u swojego dziecka taki problem, koniecznie skontaktuj się ze specjalistą, najlepiej okulistą dziecięcym. Doświadczony lekarz potrafi odróżnić niedrożność kanalików od innych przypadłości. Czasem dla pewności może zlecić dodatkowe badanie - posiew wydzieliny z oka, żeby dobrać odpowiedni antybiotyk (maść lub krople) konieczny przy infekcji bakteryjnej. Aby upewnić się, czy powodem nadmiernego łzawienia i ropienia oka jest zablokowany kanalik, okulista delikatnie uciśnie okolice worka łzowego- jeśli przy tym badaniu z kanalika wydobędzie się ropna wydzielina wówczas to wina kanalika.

 

W celu pozbycia się problemu lekarz najpewniej zaleci masowanie zablokowanego kanalika. Aby masaż był skuteczny, trzeba ucisnąć palcem wskazującym punkt poniżej wewnętrznego kącika oka i dość silnym ruchem ściągającym przesunąć palec w dół. Poproś, żeby okulista pokazał Ci, jak to robić. Najlepiej masować chore oko co najmniej 4 razy dziennie, stosując po 10 ucisków. Po takim zabiegu należy oczyścić oko dziecka z wydzieliny, która może wydobyć się pod wpływem ucisku. Można to zrobić jałowym gazikiem zwilżonym letnią przegotowaną wodą lub solą fizjologiczną.

 

Jeśli masowanie nie przynosi efektów i stany zapalne oka ciągną się miesiącami lub nawracają, lekarz może skierować dziecko na zabieg udrażniający przewód nosowo-łzowy. Wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym lub ogólnym i niestety czasem trzeba go powtórzyć. Dla dziecka zabieg nie jest bolesny, ale z pewnością jest nieprzyjemny. Najczęściej małego pacjenta owija się ciasno w kocyk, by zapobiec próbom wyrywania się. Wszystko to trwa około 5 minut. Na koniec przepłukuje się kanalik, by potwierdzić jego drożność. A przez kolejny tydzień zakrapla się malcowi antybiotyk. Jeśli dziecko ma zablokowany kanalik łzowy, nie rób mu okładów z rumianku ani z herbaty, gdyż to nic nie da, a może nawet podrażnić spojówki. Ponadto zioła bardzo łatwo uczulają.


Ropiejące oko u noworodka może być spowodowane również reakcją odczynową na zabieg Credego, który jest przeprowadzany u dzieci po porodzie i dotyczy głównie sposobu opartego na zakropleniu do oczu dziecka 1% roztworu azotanu srebra. Ma to chronić malucha przed  rzeżączkowym zapaleniem spojówek, ale czasami zdarza się, że azotan srebra podrażnia oczy maluszka i zaczynają one ropieć. Również w tym wypadku wystarczy odpowiednia higiena oczek dziecka i kilkukrotne przemywanie ich solą fizjologiczną w ciągu dnia, a już po niedługim czasie powinna nastąpić wyraźna poprawa. Dodatkowo można zastosować mleko matki. Jeśli kobieta karmi piersią, może zaaplikować kilka kropli swojego mleka na wewnętrzne kąciki oczu. Mleko ma naturalne właściwości antybakteryjne i jest łagodniejsze dla oczu niż leki na receptę, a każda z tych kropli zawiera miliony białych krwinek zwalczających infekcje.


Zaropiałe oczko u niemowlaka może być także wynikiem innego niż wspomniane wyżej zapalenia spojówek. Bywa ono wywołane przez bakterie, które dostały się do oczu dziecka podczas porodu lub w ciągu kilku następnych dni w czasie jego pobytu w szpitalu. Oczy maluszka są bardzo wrażliwe, a jego układ odpornościowy jeszcze nie umie sobie radzić z atakującymi go drobnoustrojami, stąd infekcje oczu wywołane przez bakterie zdarzają się bardzo często. Tutaj również po pomoc udaj się do specjalisty, gdyż może być potrzebny antybiotyk.


I wreszcie – ropiejące oczy niemowlęcia mogą być spowodowane niewłaściwą higieną, a czasami nawet jej brakiem. Nie wystarczy zwykłe umycie buzi malucha podczas wieczornej kąpieli - oczkom należy poświęcić chwilę i je regularnie przemywać. Tak jak już wspomniałam, do przemywania oczu niemowlęcia należy używać przegotowanej wody lub soli fizjologicznej i jałowych gazików. Wacik powinien być użyty tylko raz, do jednego przemycia oka – kolejny ruch to nowy gazik, nawet jeśli chodzi o to samo oczko.

 

Przypominam - bardzo ważny jest kierunek przecierania !!! Dobrym pomysłem jest połączenie leczenia zalecanego przez pediatrę z domowymi metodami. W ten sposób można przyspieszyć moment poprawy stanu noworodka, co nie jest bez znaczenia dla komfortu dziecka i spokoju rodziców.

 

 

 

 

PARTNERZY

 

2018-05-20