Skóra bobasa czyli problemy dermatologiczne noworodka

Skora noworodka zdecydowanie różni się od skóry jego rodziców. Rozwija się dopiero i kształtuje w swoim tempie. Ponadto, czasem lepiej, a czasem słabiej radzi sobie w nowych warunkach. Większość zachodzących zmian na skórze dziecka jest niegroźna i znika bez śladu, jednak na wszystkie należy zwracać baczną uwagę. Co więc należy wiedzieć o problemach dermatologicznych noworodka?

Ogólna powierzchnia skóry u dorosłego człowieka wynosi 1,5-2 m², a jej grubość około 1,5-5 mm. Składa się z trzech warstw (licząc od zewnątrz): naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej. W skrócie rzecz ujmując w naskórku można znaleźć między innymi komórki barwnikowe nadające jej kolor, tzn. melanocyty. Skóra właściwa zaś zawiera włókna kolagenowe i elastynę, receptory, naczynia krwionośne i nerwy, gruczoły, np. potowe, a tkanka podskórna - komórki tłuszczowe, dlatego też izoluje przed nagłymi zmianami temperatury.

 

W skórze znajdują się również przydatki skóry tj. włosy i paznokcie. Skóra pełni przede wszystkim funkcję ochronną, zarówno przed czynnikami mechanicznymi jak i biochemicznymi. Ponadto, nasza skóra odpowiada za termoregulację, wydzielanie takich substancji jak pot czy łój, odgrywa bardzo ważną rolę w komunikacji organizmu ze środowiskiem zewnętrznym dzięki znajdującym się w niej receptorom, reguluje gospodarkę wodno - elektrolitową organizmu, uczestniczy w procesach odpornościowych, a także ma swój udział w syntezie witaminy D3.

 

Pomimo swych super mocy, skóra jest bardzo wrażliwa i delikatna, dlatego należy o nią właściwie dbać, aby jak najlepiej mogła spełniać swe funkcje oraz nie straciła na swej urodzie. Pamiętają o tym głównie kobiety, dlatego też nie ma co się dziwić, że to właśnie mamusie najbardziej przeżywają wszelkie niedoskonałości skórne swoich maluszków, mając w świadomości to, jak bardzo delikatnym tworem jest mięciutka i pachnąca skórka noworodka...

 

Po porodzie skóra i gruczoły dziecka są jeszcze niedojrzałe i czasem słabo radzą sobie w nowych warunkach. Skóra noworodka jest cieniutka, gdyż nie rozwinęła się jeszcze elastyna w jej warstwie właściwej. Malec potrzebuje czasu, aby jego skóra stała się gładka i prawie że nieskazitelna. I chociaż większość zmian na skórze, które niepokoją rodziców, jest niegroźna i znika sama bez śladu, to na wszystkie problemy trzeba zwracać baczną uwagę. A co właściwie może zaniepokoić młodych rodziców?


Zacząć należy od chyba najbardziej powszechnego problemu, jakim jest łuszcząca się skora noworodka. Jest to zjawisko w pełni normalne w pierwszych dniach życia dziecka. Skóra malucha po prostu przystosowuje się do warunków, które panują poza macicą. Nagle została przeniesiona ze środowiska wodnego do otoczenia suchego, zwłaszcza gdy dodatkowo mamy akurat okres grzewczy i suche powietrze w szpitalach i domach to norma.

 

Z taką skórą nie musimy nic robić, martwy naskórek się po prostu złuszczy i po problemie. Z całą pewnością nie należy go smarować oliwkami. Wspomóc proces regeneracji naskórka można poprzez kąpiele dziecka w delikatnych preparatach do kąpieli np. mydełkach bezzapachowych przeznaczonych dla noworodków.

 

Niekiedy pediatrzy zalecają kąpiele w krochmalu, ale jest to kwestia sporna. Pomoże czy nie, ale raczej nie zaszkodzi, więc spróbować można. Jeżeli łuszczenie utrzymuje się dłużej niż kilka tygodni lub pojawia w drugim, trzecim miesiącu życia, może być objawem atopowego zapalenia skóry i należy skonsultować się z lekarzem.

 

Wspominając o problemach skórnych noworodka i niemowlęcia nie sposób nie wspomnieć o łojotokowym zapaleniu skóry, jakim jest ciemieniucha.

 

Rumień toksyczny noworodków to najczęstsza wysypka krostkowa u maluszków - dotyczy aż 70% noworodków. Zazwyczaj zmiany pojawiają się w 2 - 3 dni po porodzie. Najczęściej zmiany pochodne rumienia toksycznego noworodków zajmują buzię i tułów, rzadziej ramiona lub uda. Na skórze pojawiają się różowe plamy, wielkości 1-3 milimetrów, rzadko większe, z białą grudką lub pęcherzykiem położonym pośrodku. Zmiany znikają po około tygodniu, choć później mogą nawracać. Nie wiadomo, co jest przyczyną rumienia toksycznego noworodków, ale z pewnością nie trzeba ich leczyć, ponieważ same znikają.

 

Trądzik noworodkowy to kolejny dość częsty problem dermatologiczny - pojawia się u co piątego dziecka. Na twarzy dziecka (zwłaszcza skórze czoła i brody), wkrótce po porodzie, pojawiają się czerwone krostki i grudki. Czasem mają biały kolor. Przyczyną trądziku noworodkowego są prawdopodobnie hormony pochodzenia matczynego, które przedostały się do dziecka jeszcze w życiu płodowym, a czasami również nieodpowiednia pielęgnacja, np. zbyt dużo oliwki. Zmian zwykle nie trzeba leczyć. Stopniowo ustępują same, choć może to trwać nawet 1-3 miesiące. Jeśli są bardzo nasilone, warto wybrać się z dzieckiem do dermatologa. Lekarz zapisze odpowiednie preparaty do pielęgnacji skóry dziecka, a w razie potrzeby także lecznicze, zawierające w swym składzie cynk.


Problemem, który nieodzownie łączy się z niedojrzałością skóry noworodków, są potówki, będące wynikiem utrudnienia w wydzielaniu u nich potu i pojawiające się jako reakcja organizmu na przegrzanie. Wyglądają jak drobniuteńkie pęcherzyki o cienkich ściankach. Potówki występują zwykle w skupiskach, na tułowiu, twarzy lub w okolicy zgięć np. przy szyi. Na szczęście potówki szybko znikają, wystarczą częste kąpiele z użyciem delikatnych kosmetyków albo w samej wodzie oraz ubieranie malca w przewiewne i odpowiednie do temperatury otoczenia  ubranka. Nie natłuszczaj skóry, bo gruczoły potowe jeszcze bardziej się zatkają.

 

Problem pojawia się wówczas, gdy potówki zmieniają swój wygląd i zaczynają się nasilać, np.

  • czerwone pieczące i swędzące potówki pojawić się mogą przy złej pielęgnacji zwykłych potówek, np. natłuszczanie ich oliwką,
  • ropne pęcherzyki z wysiękiem są oznaką nadkażenia bakteryjnego, należy więc zasięgnąć porady dermatologa,
  • pęcherzyki zmieniające się w krostki – koniecznie udaj się do dermatologa.

 

W tym miejscu warto przypomnieć również inny problem wynikający z niewłaściwej pielęgnacji skóry dziecka, a mianowicie chodzi tu o pieluszkowe zapalenie skóry.
          

Prosaki to białe, żółte lub perłowożółtawe grudki wielkości 1-3 milimetrów. Pojawiają się na twarzy malca, zwłaszcza brodzie, nosie i czole, czasem na tułowiu i ramionach. Prosaki nie wymagają leczenia, gdyż znikają same w miarę  dojrzewania gruczołów łojowych, na ogół w ciągu 2 miesięcy, czasem nieco później. Są wynikiem nadmiernego rogowacenia naskórka w miejscu ujść mieszków włosowych.


Bardzo podobnie do prosaków wyglądają rozrośnięte gruczoły łojowe - w okolicy nosa i policzków, wkrótce po porodzie pojawiają się żółtawe, małe grudki o średnicy 1-2 milimetrów. Znikają same po 2-3 tygodniach, czasem później, nawet po 4 miesiącach. Przyczyny powstawania rozrośniętych gruczołów łojowych upatruje się w androgenach matczynych przechodzących do krwi dziecka w ostatnim trymestrze ciąży.

 

Warto też wspomnieć o innych tworach podobnych do prosaków, ale występujących w obrębie błon śluzowych podniebienia twardego i na dziąsłach, czyli o perłach Epsteina. Często są mylone z pleśniawkami. Ulegają samoistnemu złuszczeniu w przeciągu pierwszych tygodni życia dziecka i nie wymagają leczenia. Perły Epsteina można stwierdzić nawet u 65–85% maluszków.


Ponad połowa wszystkich dzieci w momencie przyjścia na świat ma jedno lub kilka znamion. Mogą one mieć różną wielkość i wygląd. Mogą być płaskie lub wystające, czerwone, brązowe lub fioletowe. Zwykle nie stanowią powodów do obaw, gdyż wiele znamion zmniejsza się, blednie i znika w ciągu pierwszego roku życia dziecka. Niektóre jednak utrzymują się przez całe życie. A zdarzają się i takie znamiona, które trzeba usunąć. Na pewno wszystkie warto pokazać lekarzowi i bacznie obserwować.

 

Oto kilka przykładów znamion.
         

Co dziesiąte dziecko rodzi się z szaroniebieską plamą w okolicy lędźwiowo-krzyżowej, czyli dolnej partii pleców, bądź na klatce piersiowej. Jest to tzw. plama mongolska. Częściej występuje u noworodków rasy czarnej i mieszkańców Bliskiego Wschodu, rzadziej zaś u rasy białej. Lplamka mongolska ma kilka centymetrów średnicy, często znika w ciągu 5 lat życia dziecka, choć zdarza się, że pozostaje już maluszkowi do końca życia, ale nie zagraża jego zdrowiu.


Plamy łososiowe, inaczej nazywane uszczypnięciami bociana, są to czerwone plamki zlokalizowane najczęściej na czole powyżej nasady nosa, na brzegach górnych powiek, nad górną wargą i/lub na granicy głowy i karku powyżej linii owłosienia. Plamy łososiowe są spowodowane miejscowym rozszerzeniem naczyń krwionośnych i na ogół znikają w ciągu pierwszego roku życia dziecka.


Plama koloru kawy z mlekiem (inaczej plama typu café au lait) - rzadko pojawia się u noworodków, raczej częściej w kolejnych miesiącach. Ma różną wielkość i kształt. Plama koloru kawy z mlekiem może pojawiać się w dowolnym miejscu. Pojedyncza plama traktowana jest jako norma, natomiast występująca w większej liczbie może oznaczać konieczność diagnostyki pod kątem genetycznie uwarunkowanych schorzeń nerwowo-skórnych. Plamy koloru kawy z mlekiem mogą się z wiekiem powiększać oraz przyjmować ciemniejszy kolor, po 2. roku życia ich rozpoznanie nie sprawia już trudności. Pojedynczych plam nie trzeba  leczyć ani usuwać, chociaż warto osłaniać je przed słońcem. W przyszłości, jeśli plama jest pojedyncza i jednocześnie stanowi znaczny defekt kosmetyczny oraz staje się przyczyną kompleksów lub zaniżonej samooceny, można rozważyć jej usunięcie. Obecnie wśród stosowanych metod prym wiodą metody chirurgii laserowej. Końcowy efekt kosmetyczny zależny jest od wielkości i położenia zmiany.


Innym problemem są naczyniaki. Naczyniak płaski to płaska, różowa, czerwona lub sinoczerwona plama o wyraźnych granicach. Zwykle występują na czole, policzkach, powiece lub karku. Naczyniak płaski jest bardziej czerwony w czasie gorączki lub płaczu dziecka. Z czasem blednie, ale raczej pozostaje do końca życia.

 

Naczyniak jamisty ma z kolei wypukłą powierzchnię i intensywny czerwonobordowy kolor. Przypomina wyglądem truskawkę. Naczyniak jamisty w pierwszych miesiącach życia dziecka rośnie, potem zaczyna zmieniać kolor, blednąc najczęściej od środka, aż wreszcie znika zupełnie, pozostawiając czasem jedynie niewielkie bladoróżowe przebarwienie.


Porada lekarza odnośnie zmian na skórze noworodka jest niezbędna, gdy:

  • zmiana szybko rośnie, zmienia kolor lub kształt;
  • zmiana krwawi;
  • zmienia się w rankę;
  • dotykanie obszaru zmiany sprawia dziecku ból;
  • zmiana występuje w miejscu trudnym do pielęgnowania;
  • zmiana znajduje się w miejscu narażonym na ciągle drażnienie, np. przez bieliznę.

 

 

 

 

PARTNERZY

 

2018-10-20