Inne spojrzenie na kolkę niemowlęcą i przyczyny jej występowania

Kolka u noworodka pojawia się zwykle ok. 3 tygodnia i może trwać do ok. 3 miesiąca życia. Dotyka zarówno dzieci karmionych piersią, jak i mlekiem modyfikowanym. Przyczyny kolki niemowlęcej nie zostały oficjalnie potwierdzone, ale najczęściej mówi się, że...

Przyczyny kolki niemowlęcej nie zostały oficjalnie potwierdzone, ale najczęściej mówi się, że kolka wynika z braku dostosowania układu pokarmowego dziecka (niedojrzałość układu pokarmowego) do przyjmowania pokarmu - czy to mleka matki, czy też mleka modyfikowanego. Czasem łączy się to z nietolerancją laktozy. Wśród dodatkowych przyczyn podaje się także niewłaściwą technikę karmienia, czyli taką, która pozwala na przedostawanie się zbyt dużej ilości powietrza wraz z mlekiem do żołądka dziecka. Więcej na temat tego spojrzenia znajdziecie na Znanej Położnej w artykule: Kolka niemowlęca. Jak postępować w przypadku wystąpienia tej dolegliwości u dziecka? Ja natomiast chciałabym się tutaj skupić na kilku innych, dość świeżych, doniesieniach dotyczących przyczyn powstawania kolek u noworodków. Zatem zaczynajmy!

 

Kolki kojarzą się nam zwykle jedynie z bólem brzuszka i problemem z gazami lub wypróżnieniem, tymczasem najnowsze badania sugerują związek pomiędzy kolkami a migrenami. Wyniki badań na ten temat podają, że rodzice dzieci kolkowych częściej niż rodzice niekolkowców mają za sobą historię migren.

 

Ponadto kilka innych, choć niezbyt znaczących badań wykazało istnienie związku pomiędzy kolką obserwowaną w okresie niemowlęctwa, a migrenami w późniejszych latach życia owych dzieci. Dalej trwają badania na ten temat, więc nie możemy uznać na pewno, że kolki to pewnego rodzaju niemowlęca forma migreny albo sygnał ostrzegawczy, że migreny mogą się z większym prawdopodobieństwem pojawić później.

 

Jeżeli jednak owa teza została by potwierdzona, to należało by się zastanowić, czy dziecię płacze z powodu bólu głowy, czy jednak chodzi tu dalej o dolegliwości brzuszne, ale są one nasilone przez nadmierne odczuwanie bodźców z otoczenia przez małych migrenowców, u których występować może zwiększoną wrażliwość na bodźce, obserwowana również u dorosłych migrenowców. Taka zwiększona wrażliwość mogłaby zresztą wyjaśniać czemu przez pierwsze 2 tygodnie życia, gdy niemowlęca zdolność do odbioru wielu bodźców jest dość ograniczona, kolki zwykle się nie pojawiają, by potem wraz z szybkim rozwojem percepcji, chociażby wzrokowej, nagle gwałtownie przybrać na sile. Ciekawe, czyż nie?


Jeszcze inna hipoteza mówi o braku równowagi między poziomem serotoniny i melatoniny u tak małych maluszków. Ta pierwsza wzmacnia skurcze mięśni gładkich w jelitach, a ta druga działa przeciwnie - hamuje je. U dorosłych i starszych dzieci najwyższy poziom obu hormonów występuje wieczorami, w związku z czym ich działanie równoważy się. Natomiast w przypadku niemowląt jest inaczej – wieczorem obserwuje się u nich wysoki poziom serotoniny, ale nie melatoniny. U niemowląt cykl dobowy wydzielania melatoniny zaczyna funkcjonować dopiero w okolicach 3-4 miesiąca życia.

 

Biorąc pod uwagę to, że okres ten pokrywa się mniej więcej z okresem w którym kolki dają dzieciakom spokój, a dodatkowo, że zwykle nasilenie kolkowego płaczu obserwuje się wieczorami, badacze wysnuli hipotezę, że być może przyczynę kolek stanowi właśnie ta nierównowaga hormonalna - skurcze mięśni gładkich jelit maluszka są wzmożone za sprawą serotoninowej nadwyżki. Chociaż to dalej tylko hipoteza, to możemy spróbować pomóc dziecku uzyskać choć w pewnym stopniu tą równowagę hormonalną. Jak? Na przykład poprzez eksponowanie dziecka na światło dzienne w ciągu dnia, czyli nie zasłanianie rolet i zasłon na drzemki i zaciemnianie otoczenia na noc (np. nie zapalamy światła w trakcie nocnego przewijania) bowiem wydzielanie melatoniny pozostaje pod ogromnym wpływem światła.

 

Możemy również wykorzystać karmieniem piersią – mleko matki, zwłaszcza to wieczorno - nocne, zawiera melatoninę, która może działać wspomagająco i łagodzić albo redukować ilość ataków kolki, a przynajmniej tak sugeruje badanie przeprowadzone w 2012 roku.


Kolejna hipoteza wskazuje, że kolki to wyraz niezwykłej wrażliwości niektórych dzieci, żeby nie rzec- nadwrażliwości. Badacze tego problemu sugerują, że być może dzieci kolkowe charakteryzują się po prostu większą wrażliwością na bodźce i zmiany, więc to na co pozostałe niemowlęta reagują raczej niewzruszenie, jest dla nich w tych pierwszych tygodniach życia sporym wyzwaniem. Zatem zaleca się zmniejszenie zbyt intensywnych bodźców w otoczeniu maluszka, np. poprzez ściszenie muzyki i unikanie hałaśliwych lub grających zabawek, przygaszenie świateł, unikanie ekspozycji na zapachy, delikatne i spokojne kołysanie dziecka zamiast stosowanego przez część rodziców kolkowców intensywnego bujania. Podkreślić należy, że chodzi tu o stosowanie tych metod  głównie w godzinach, w których spodziewamy się, że atak kolki nastąpi.  Warto też nauczyć się odczytywać niewerbalne sygnały wysyłane przez dziecko.

 

Ponadto wykazano, że tym, co charakteryzuje małych kolkowców jest także ogromna trudność w ukojeniu i uspokojeniu. Maluchy, które cierpią z powodu kolek nie reagują tak szybko i łaskawie na powszechnie stosowane metody uspokojenia niemowląt, np. podanie piersi (bliskość mamy, słodki smak mleka działający przeciwbólowo), która z reguły ma natychmiastowe działanie wyciszające wśród niemowląt niekolkowych. 

 

Autorzy tego badania spekulują, że tj. wewnętrzny system przeciwbólowy jest u małych kolkowców jeszcze niedojrzały i nie potrafi odpowiednio przetworzyć wszystkich sygnałów z otoczenia np. u dzieci, które kolek nie mają słodki smak stanowił sygnał dla mózgu by wydzielił endogenne opiody (np. endorfiny), które działają m.in. przeciwbólowo więc dzieci się uspokajały, a u kolkowców zaś taki sygnał pozostawał bez odpowiedzi.

 

Coraz częściej pojawiają się także sugestie, że kolki mogą być związane z zaburzeniem w składzie i równowadze mikroflory jelitowej. U dzieci kolkowych obserwuje się bowiem większe ilości niektórych gatunków bakterii, co sugerowałoby, że prostą drogą do rozwiązania problemu kolek jest podanie maluchom probiotyków, zawierających takie szczepy bakterii, które tę cenną równowagę pomogłyby ustalić na nowo. I chociaż wiele badań prowadzanych jest w tym temacie, to rezultaty tych badań są skrajnie różne. W niektórych wykazano, że podanie probiotyku rzeczywiście pozytywnie wpłynęło na złagodzenie objawów kolek, w innych nie obserwowano różnic, a w jeszcze innych u dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym, którym podawano probiotyk obserwowano nawet nasilenie objawów.

 

Na koniec warto wspomnieć o pewnym ciekawym badaniu przeprowadzonym wśród 3000 kobiet, z którego wynika, że ryzyko kolki u niemowlaka jest tym mniejsze, im większe wsparcie społeczne oraz pomoc i wsparcie od bliskich i partnera dostaje świeżo upieczona mama.  Zapewne wiąże się to z powszechnie znaną teorią, iż maluchy potrafią odczytać i wyłapać stres i nastrój mamy, więc kiedy ta jest napięta, bo wszystko jest na jej głowie, płaczą więcej i częściej i łatwiej się frustrują. A ponadto może mama, która czuje, że ma się na kim oprzeć w trakcie długich przepłakanych wieczorów, nie odbiera płaczu malucha aż tak negatywnie, przez co nie definiuje go jako kolkę, tylko zwyczajny niemowlęcy płacz.

 

Warto zatem pochylić się nad każdą matką i zapytać jak można jej pomóc, zwłaszcza, że robimy to nie tylko dla dobra matki, ale też, a może i przede wszystkim, dla dobra i bezpieczeństwa dziecka – skrajne zmęczenie, deficyt snu i bezradność rodzica wobec przedłużającego się płaczu malca sprawiają bowiem, że to mali kolkowcy są bardziej narażeni na syndrom dziecka potrząsanego (http://www.znana-polozna.pl/artykuly/syndrom-dziecka-potrzasanego-sbs).

 

Zatem drogie Mamy, chociaż jest coraz więcej doniesień na temat kolek i ich przyczyn, to nadal nie mamy jednoznacznych wytycznych co do radzenia sobie z tym problemem. Nie ma póki co prostych i uniwersalnych rozwiązań. Przede wszystkim pamiętajcie, że kolki to problem prawie że globalny a Wy niczemu nie jesteście winne. Pamiętajcie, że kiedyś to minie, że maluch nie robi tego specjalnie i że będzie łatwiej. Obiecuję!!!

 

 

 

 

PARTNERZY

 

2018-10-27