Zespół napięcia przedmiesiączkowego. Czy tak musi być?

Zespół napięcia przedmiesiączkowego, w skrócie PMS (od angielskiego: premenstrual syndrome), to przypadłość znana chyba wszystkim, często wyolbrzymiana w komediach romantycznych i serialach. Może wydawać się, że na hasło PMS, mężczyźni rozglądają się za miejscem, w którym mogliby się ukryć, a kobiety, przypominając sobie swoje dolegliwości, modlą się żeby nie wróciły. Czy naprawdę jest aż tak źle? Warto zrozumieć czym jest PMS, jak łagodzić jego objawy i kiedy powinny one zacząć nas niepokoić.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego występuje pomiędzy owulacją, a miesiączką.U większości kobiet, skarżących się na przedmiesiączkowe dolegliwości, PMS trwa kilka dni, a u  niektórych rozpoczyna się tuż po owulacji i trwa przez całą fazę poowulacyjną.

 

PMS daje objawy zarówno psychiczne związane między innymi z nastrojem, jak i somatyczne, związane z dolegliwościami ciała. Do głównych dolegliwości związanych z zespołem napięcia przedmiesiączkowego należą: drażliwość, nerwowość, zmienny nastrój, spadek libido, obniżenie koncentracji (to dlatego, można czasem spotkać postulaty o tym, żeby dziewczynki w czasie swoich trudnych dni, nie były zobowiązane do zdobywania ocen w szkole), bóle i zawroty głowy, bóle brzucha, napięcie i tkliwość piersi, nadmierny apetyt i trądzik. Objawy mogą być różne u różnych kobiet, mogą też się zmieniać z miesiąca na miesiąc u jednej kobiety. Dolegliwości związane z końcem cyklu związane są oczywiście ze zmianami hormonalnymi, które mają miejsce w tym okresie.


Istnieje wiele sposobów łagodzenia powyższych dolegliwości. Na problemy bólowe oczywiście można stosować całą gamę leków przeciwbólowych i rozkurczowych oraz różnego rodzaju niefarmakologiczne sposoby łagodzenia bólu, takie jak ciepłe kąpiele, ciepłe okłady na brzuch, robione przy użyciu termoforu czy po prostu odpoczynek i oszczędzanie się.

 

W celu lepszego radzenia sobie z objawami PMS zaleca się dbanie o zdrowy tryb życia, czyli wysypianie się, zdrowe posiłki, bogate w warzywa i owoce, rezygnacja z używek takich jak alkohol czy papierosy oraz aktywność fizyczna. Pomóc może tez suplementacja diety olejem z nasion wiesiołka, który pomaga w prawidłowym przebiegu cyklu miesiączkowego. Warto spojrzeć na ten czas, nie tylko jak na okres spowalniający nas i utrudniający realizację założonych celów, ale jak na szczególny czas, w którym możemy bardziej skupić się na sobie i zadbać o swoje zdrowie.


W sytuacji, w której objawy PMS nie ustępują mimo stosowania leków przeciwbólowych i odpoczynku oraz uniemożliwiają prowadzenie normalnego trybu życia, należy koniecznie udać się do lekarza. Istnieją farmakologiczne sposoby leczenia zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Lekarz zleci odpowiednie badania, sprawdzi poziom hormonów i dobierze leki, które będą odpowiednio regulowały pracę organizmu.


Ostatnią kwestią, którą chcę poruszać i jednocześnie niezwykle ważną, jest wsparcie kobiety przeżywającej PMS, przez najbliższe osoby, a w szczególności partnera. Bez szczególnego wsparcia i wyrozumiałości zapanowanie nad emocjami, spowodowanymi szalejącymi hormonami, może być szczególnie trudne. Warto w tym czasie uzbroić się w wyjątkową cierpliwość i wyrozumiałość oraz odciążyć partnerkę w codziennych obowiązkach.

 

PARTNERZY

 

2018-01-04