Z oksytocyną za pan brat czyli ogromny wpływ oksytocyny na ciążę, poród, macierzyństwo

Oksytocyna jest to hormon endogenny, czyli wytwarzany przez organizm człowieka. Produkowana jest dokładnie w podwzgórzu, a następnie komórkami nerwowymi (neuronami) przekazywana do tylnego płata przysadki mózgowej, gdzie później jest magazynowana. Estrogeny wzmagają wydzielanie oksytocyny, a progesteron je hamuje.

Oksytocyna uwalniana jest w wielu przypadkach, najczęściej w odpowiedzi na sygnały płynące z pochwy, macicy lub piersi, w tym w najbardziej znany i bliski nam sposób, a mianowicie po podrażnieniu mechanoreceptorów brodawek sutkowych np. podczas ssania piersi, co ułatwia wydzielanie mleka.

 

Dochodzi do uwolnienia oksytocyny również podczas orgazmu, także męskiego. Inaczej jednak hormon ten wpływa na panów, a inaczej na panie. W połączeniu z kobiecymi hormonami oksytocyna wyzwala potrzebę bliskości i silne przywiązanie. Wprawdzie mężczyzna także pod jej wpływem odczuwa przypływ ciepłych emocji wobec partnerki, jednak mieszanka testosteron plus oksytocyna wywołuje również pewne skutki uboczne. Poza spełnieniem pojawia się choćby trudna do opanowania potrzeba... snu.

 

Bardzo często oksytocyna jest nazywana hormonem szczęścia, ponieważ jej wyrzut poprawia nam nastrój. To właśnie jej „łatwa” dostępność jest jej niewątpliwą zaletą, ponieważ hormon ten możemy dostać niemal na zwołanie, i to kiedy chcemy i gdzie chcemy!! Wszystko co musimy zrobić, by otrzymać zastrzyk oksytocyny, to po prostu przytulić kogoś czy chociażby podać mu rękę. Nawet prosty akt cielesnego kontaktu spowoduje, że mózg wydziela niski poziom tego hormonu i to u obu dotykanych osób. To prosty i bardzo szybki sposób budowania trwałego zaufania.

 

Są także dowody na to, że oksytocyna wydziela się również w momencie myślenia o kimś. I od razu robi się nam przyjemniej na sercu ;)  Jest również porównywana do eliksir miłości, gdyż pomaga parze w utrzymaniu poczucia bliskości i przywiązania. Oksytocyna, wraz z dopaminą i noradrenaliną, są uważane za bardzo ważne hormony wpływające na relacje w związku między dwoma osobami. Sprzyja empatii i otwarciu na drugiego człowieka. Ponadto sprawia, że jesteśmy optymistycznie nastawieni do świata i ludzi, podwyższa nasze poczucie własnej wartości, wspiera proces budowy zaufania i pomaga ludziom przezwyciężyć zahamowania i lęki społeczne.

 

Istnieją dowody na to, że oksytocyna może pomóc osobom cierpiącym na stres pourazowy. Wpływa na zmniejszenie poziomu stresu, zmniejszając stężenie kortyzolu w organizmie i obniża ciśnienie krwi.

 

Korzystnie wpływa na trawienie, które stres często mocno zaburza. Poprawia perystaltykę jelit i zmniejsza ich stan zapalny. Naukowcy, których badania są na razie w fazie wstępnej i ograniczają się do obserwacji zachowania myszy, uważają, że hormon ten może odpowiadać za szereg korzystnych efektów metabolicznych, zarówno u myszy, jak i ludzi, dlatego też może chronić nas przed otyłością. Może być stosowana w leczeniu ran, dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym.

 

Badania wykazały, że hormon ten może łagodzić różnego rodzaju ból. Jednakże, pomijając to wszystko, należy zwrócić uwagę na to, że oksytocyna nierozerwalnie łączy się z ciążą, porodem i relacjami matka - dziecko. Wpływa na związek emocjonalny między dzieckiem a mamą, a także na siłę więzi między jego rodzicami.

 

Jeśli spodziewasz się dziecka, oksytocyna z pewnością pomogła podczas zapłodnienia. W czasie aktu płciowego błona mięśniowa macicy kurczy się pod wpływem tego hormonu i przyspiesza transport plemników aż do części jajowodu zwanej bańką, gdzie następuje zapłodnienie. Oczekując na dziecko, w dużym stopniu jesteś we władaniu hormonów. To one odpowiadają za niektóre ciążowe dolegliwości i zmienny apetyt na seks. Stężenie oksytocyny będzie rosło wraz z rozwojem ciąży, aż do kulminacji podczas porodu. Niektóre kobiety właśnie dzięki niej w ciąży po raz pierwszy odczuwają orgazm, zwykle dzieje się tak około 4.–5. miesiąca.

 

Nie bój się, że skurcze macicy, wywoływane przez oksytocynę, występujące podczas orgazmu, zaszkodzą dziecku. Mięsień macicy nie reaguje na ten hormon podczas ciąży. Prócz mięśnia macicy dziecko chronione jest także przez błony płodowe i płyn owodniowy. Jeśli więc Twoja ciąża przebiega prawidłowo, seks jest wręcz zalecany.

 

Ponadto instynkt wicia gniazda (związany z instynktem macierzyńskim) w późniejszym okresie ciąży to zjawisko dość powszechne i prawdopodobnie także w znacznym stopniu wywołane przez oksytocynę. Dlatego też pełna sił i szczęśliwa, mimo dużego brzuszka, ociążałych nóg i bólu kregosłupa, biegasz jak szalona po sklepach, kompletując wyprawkę dla maluszka ;)


Hormon ten pomaga również kobietom aktywniej przechodzić przez poród, dzięki stymulowaniu skurczów macicy. Zasługą oksytocyny są silne skurcze macicy, które powodują odruch wypierania dziecka. Na początku jej poziom jest niski (wtedy skurcze są słabsze), a potem rośnie wraz z postępem akcji porodowej.

 

Aby ten naturalny mechanizm zadziałał, poród musi przebiegać bez zakłóceń. Wystarczy, że na początku za bardzo się przejmiesz sytuacją, będzie Ci zbyt chłodno, za jasno, poczujesz się skrępowana obecnością obcych ludzi, aby nad oksytocyną górę wzięła adrenalina – hormon walki i ucieczki. Mobilizuje on organizm w chwilach zagrożenia, a podczas porodu może przerwać skurcze i przedłużyć akcję porodową. Jeśli kobieta na sali porodowej czuje się bezpiecznie, ma zapewnioną intymność, mózg uwalnia oksytocynę i poród postępuje bez przeszkód.  Kiedy dochodzi do rozciągnięcia szyjki macicy w czasie akcji porodowej, wydzielają się duże ilości tego hormonu. To z kolei, działając na błonę mięśniową macicy, wywołuje jej skurcze i postęp akcji porodowej.

 

Pod koniec ciąży często ochota na seks znowu maleje, ale jest on często zalecany jako "lekarstwo", gdy termin porodu minął, a Ty wciąż jesteś w ciąży. Prostaglandyny zawarte w nasieniu partnera przygotowują szyjkę do porodu, a wyzwalająca się w Twoim organizmie oksytocyna działa na receptory w macicy, które pod koniec ciąży stają się na nią bardziej wrażliwe, inicjując bądź stymulując tym samym czynność skurczową.

 

A co, jeśli poród nie postępuje właściwie, lub nie chce zacząć się wcale, mimo zachęty w postaci seksu? Oksytocyna, tym razem syntetyczna, znowu może przyjść z pomocą, gdyż prawdopodobnie niedobór tego hormonu jest przyczyną problemów. Poród indukowany oksytocyną (hormon podaje się dożylnie) jest zazwyczaj szybszy, gdyż wywołuje ona silniejsze skurcze macicy tym samym postęp akcji porodowej. Część kobiet twierdzi, że poród indukowany jest bardziej bolesny. Inne nie widzą różnicy między porodem indukowanym a fizjologicznym, poza korzyściami związanymi ze skróceniem czasu porodu.

 

Podana w postaci kroplówki lub bezpośrednio do żyły zmniejsza ryzyko groźnego krwotoku i powikłań, zwłaszcza gdy przyczyną nadmiernego krwawienia podczas porodu lub po nim jest brak zwijania się macicy.

 

Nie zawsze jednak jest tak kolorowo. W tym przypadku jest to lek, substancja obca, które może powodować różnego rodzaju skutki uboczne. Wiele kobiet może zmylić fakt, że zarówno hormon wydzielany w przysadce rodzącej kobiety jak i preparat farmakologiczny noszą tę samą nazwę – oksytocyna. To sugeruje, że działają w identyczny sposób i że są równie bezpieczne. Tak niestety nie jest. Sztuczna oksytocyna wydziela się w inny sposób niż naturalna. Oksytocyna endogenna (czyli naturalna), wydziela się w sposób pulsacyjny, a jej ilość zmienia się w zależności od etapu porodu. Wydzielanie pulsacyjne jest ważne dla rytmu porodu: umożliwia przerwy między skurczami i odpoczynek rodzącej.

 

Oksytocyna syntetyczna podawana jest w kroplówce i dostaje się do organizmu kobiety w sposób ciągły. To powoduje dłuższe i mocniejsze skurcze, z którymi macicy i dziecku czasami trudno jest sobie poradzić. Jeśli skurcze są zbyt silne, a przerwy między nimi zbyt krótkie, może to prowadzić do niedotlenienia dziecka. Jeśli rodzisz naturalnie, Twoje ciało odpowiada na skurcze wydzieleniem endorfin – są to produkowane przez organizm rodzącej naturalne opiaty pomagające zmniejszyć odczuwanie bólu. Gdy dodatkowo zaczyna działać sztuczna oksytocyna, naturalnych endorfin jest za mało, gdyż są blokowane. Stąd też poród wspomagany sztucznie jest dla niektórych kobiety dużo boleśniejszy.

 

W miarę jak poród postępuje, przysadka mózgowa wydziela coraz więcej oksytocyny, a jej szczyt przypada na ostatnią fazę parcia. Ogromny jej wyrzut pomaga kobiecie sprawnie i bezpiecznie urodzić dziecko. Ponieważ sztuczna oksytocyna regulowana jest kroplówką, mechanizm ten jest w zasadzie nieobecny. Naturalna oksytocyna wydzielana przez Twoje ciało w trakcie porodu jest skuteczniejsza i bardziej efektywna od sztucznej. Dlatego też, jeśli w szpitalu zostanie Ci ona zaproponowana, upewnij się w rozmowie z lekarzem, że Twoja sytuacja naprawdę wymaga takiego wspomagania, gdyż rzeczywiście, mimo wszystko, czasami istnieje taka potrzeba dla dobra Twojego i dziecka.


Po porodzie matki tworzą intymną atmosferę, budują zaufanie i wyzwalają delikatne gesty miłości w stosunku do maleństwa. Pierwsze chwile po porodzie, kiedy poziom oksytocyny u mamy jest jeszcze wyjątkowo wysoki, sprzyjają początkom miłości macierzyńskiej. We krwi noworodka też jest wtedy dużo tego hormonu. Będzie go jeszcze więcej, gdy przytulisz dziecko skóra do skóry i popatrzysz na nie. Nie zapominajmy także o ojcach, ponieważ również oni mogą czerpać podobne emocjonalne korzyści z oksytocyny. Sztuczna oksytocyna, obecna w organizmie kobiety podczas indukcji porodu, zaburza wewnętrzne wydzielanie oksytocyny naturalnej, a tym samym utrudnia ten proces. Matki wraz ze swoim mlekiem przekazują jakąś część endogennej oksytocyny dziecku.

 

Przystawiając maleństwo do piersi, odczuwasz przyjemność wręcz fizyczną. Jeśli hormonu jest za mało, możesz mieć większe problemy z akceptacją nowej sytuacji i zwykłe fizyczne dolegliwości, np. nieprzyjemny ból piersi. Ponadto laktacja może ulec zahamowaniu. Dzieje się tak zwykle podczas różnego rodzaju komplikacji porodowych i wszelkich sytuacji stresujących dla matki. By temu zapobiegać, zmuś przysadkę mózgową do pracy i zwiększenia produkcji zbawiennego hormonu. Nie rezygnuj z karmienia, przystawiaj malca jak najczęściej, poproś o pomoc położną. Naukowcy odkryli, że niektóre młode matki zmagają się z depresją poporodową właśnie z powodu niskiego poziomu oksytocyny.


Kiedy karmisz piersią, zwłaszcza w pierwszych dniach po porodzie, zapewne będziesz odczuwać nieprzyjemne skurcze macicy. I tu winna jest oksytocyna, która podczas karmienia jest wyjątkowo aktywna, ale to akurat bardzo pożądany, pozytywny objaw. Obkurczanie się macicy to bowiem niezbędny warunek powrotu do formy, a przede wszystkim pozbycia się poporodowych odchodów.

 

PARTNERZY

 

2017-04-08